wtorek, 28 sierpnia 2018

wtorek, 24 lipca 2018

Love

Raining.
Drops on the roof
making sounds.
Coldness not so bothering
although hands a bit stiff.
Thought of you during
meditation a few times.
Every time my heart
filled with tremendous
warmth and joy.

poniedziałek, 23 lipca 2018

The miracle of love

You irritate me.
So much!
And yet,
I still want to snuggle
with you.

Opór

Od sytuacji idealnej
oddziela mnie myśl
o sytuacji idealnej.

O górach wyższych,
trawie zieleńszej,
wodzie zdrowszej.

Uznanie tego, co jest
na zewnątrz i w Tobie
otwiera na Nowe.


Ptaki - wiersz mieszczucha.

Ptaki
są tak głośne
że nie mogę spać.
To ci dopiero!

wtorek, 15 maja 2018

Drzewa w zasadnem

W Zasadnem
drzewa stoją wysokie
w co najmniej ośmiu odcieniach zieleni.
Nieruchomi świadkowie
naszych żyć,
powiernicy tajemnic.
Jest ich tyle,
że aż braknie tchu.

niedziela, 13 maja 2018

Strange phenomenon

Death is
a strange phenomenon.
A person is gone 
yet it feels 
as if something was freed.

***

Dziurawię
spodnie i buty,
a ty je naprawiasz –
nitką, igłą i sobą.
Pęknięcia,
w które wlała się
czułość –

ulubiona część garderoby.

niedziela, 4 marca 2018

Z Tobą na kanapie

Najfajniej jest leżeć
z Tobą na kanapie,
z nogami na stole,
kręgosłupami w niezdrowych
pozycjach,
brzuchami na w pół odkrytymi
z powodu przymałych koszulek
i oglądać seriale
dotykając się
fragmentami ciał.

O nas nikt serialu nie kręci -
o dwóch dyńkach
beztrosko marnujących
 razem czas.






piątek, 23 lutego 2018

Niezdarny na szczęście!

Stłuczona lampka
ozdobna,
szklany pojemnik
na mąkę,
rama do zdjęć
(prezent ślubny),
dziesiątki kieliszków
i szklanek.

Dla mojej miłości widać
nie ma przeszkód -
uczę się posiadać rzeczy
i je tracić...

środa, 21 lutego 2018

A crack

I am a crack
in your system
that lets the light in.

After all these dark years
such unexpected
warmth.

niedziela, 4 lutego 2018

Kąpiele

Najbardziej lubię
kąpiele w twoich
ramionach.

Mogłabym w nich
spać,
a także umrzeć.

Nie ma bardziej przytulnego
dla mnie domu.



Niemożliwe marzenie


Chcę chodzić
z Tobą do pracy.
Siedzieć na twoich
kolanach jak kot.
Nikt się nie zorientuje.
No może ktoś zdziwi się
rozmiarem zwierza...

Nie lubię mówić Ci
'do widzenia'.
To zawsze trochę
boli.

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Bogiem

Jesteś
moim bogiem
w szarych skarpetach
z futrem na torsie,
które przyjemnie
gryzie mnie
w twarz.