Kłucie w klatce
Zabiera przepływ oddechu.
Trzeba było zamrzeć
Żeby przeżyć.
Myślę do siebie:
"Zaufanie",
"Wszystko jest i będzie ok".
Na chwilę to czuję.
Otwarcie.
Odpoczynek.
Wpływ.
Odpływ.
Wpływ.
Odpływ.
Odwieczny rytm wszechświata.
A potem znów
Krępy Mokry Koc
Związuje ciało.
I znowu kłucie w klatce
I ssąca ryba w żołądku.
I tak od początku.
Odwieczny rytm "mnie".
Mój rytm mnie...
Czy kiedyś minie?
Gitara zawodzi w radiu.
I znowu rytm wszechświata z
rytmem "mnie" się przeplata...