Grzeszna poezja kobieca.

Wiersze kobiety.

piątek, 25 listopada 2016

Donikąd

Ptaki na
zimno-niebieskim
niebie.
Ani jednej chmury.

Biel ich ciał
błyszczy w rzadkim
jesiennym słońcu.

Nagość drzew.
Niewysokie
iglaste krzaki
pchane przez wiatr
- to w jedną,
to w drugą stronę.

Wysoki pusty budynek
tuż przy ulicy
jeszcze bezdomny,
niezaludniony.

Autobus,
w nim ja.
Jedziemy.

Szkoda, że nie donikąd.

Autor: ladymarget o 11:45 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Komentarze (Atom)

O mnie

Moje zdjęcie
ladymarget
Wyświetl mój pełny profil

Archiwum bloga

  • ►  2021 (2)
    • ►  listopada (1)
    • ►  sierpnia (1)
  • ►  2020 (8)
    • ►  lipca (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2019 (11)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  lutego (8)
  • ►  2018 (14)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (4)
    • ►  maja (3)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2017 (13)
    • ►  lipca (10)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ▼  2016 (22)
    • ►  grudnia (1)
    • ▼  listopada (1)
      • Donikąd
    • ►  października (1)
    • ►  lipca (8)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (4)
  • ►  2014 (2)
    • ►  grudnia (2)
Motyw Prosty. Obsługiwane przez usługę Blogger.