poniedziałek, 11 lutego 2019

W Kazimierzu (podanie)

W Kazimierzu
u Dziwisza
gorąca herbata,
Chopin i koty.
Przytulnie jak u babci,
choć u mojej było
przytulnie inaczej.
W marzeniu swym
zasiadam na kanapie.
Jest bezpiecznie i cicho.
Czas sunie obok,
daje nam spokój.
Inaczej niż teraz ,
kiedy mnie życie
irytuje każdym ruchem;
kiedy wracać zaraz trzeba
do martwienia się o ciebie chorego,
do strachu,
że coś by się mogło stać.
Bo gdyby,
to bym tonęła w zmarzlinie
tęsknoty.

U Dziwisza na kanapie

chcę być z Tobą w kwietniu.

luty'19

środa, 6 lutego 2019

Świat podwodny

Świat podwodny
jest cichy
mętny
bez ruchu

Kształty łodzi
na powierzchni
przesuwają się ponad moją głową
w oddali
Tęsknię,
aby być tam.

Oddziela nas
wielka przepaść
smutku i samotności.

Zamykam oczy.
Słyszę bicie serca.
W uszach brzmi tętno.
Stłumione odgłosy rozmów.
Chcę wołać,
- krzyk grzęźnie
w ciele.

Otwieram oczy.
Strużka światła
przedziera się
przez głębię wody.

Jest nadzieja -
myślę.

Czekasz na mnie
ty nowa ja z przyszłości.
Przeżyję. Przetrwam.
Pokocham siebie znów.

2016/17

W mojej religii

W mojej religii
czciłabym drzewa wysokie
z konarami niemalże w chmurach

Na ołtarze ustawiałabym
pnie pachnące
a w kielichy wlewałabym
rosę poranną

Słowem bożym
uczyniłabym śpiewy ptasie
a jako modlitwę
każdy napisałby wiersz

Porannym ryutałem
- zaraz obok mycia zębów
byłoby wdychanie
leśnego powietrza
i studiowanie kory drzew

Szum wiatru
poruszającego liśćmi
rozrzedza nasz codzienny bełkot
i wyraża SIEBIE -
prawdę

2016/17

Port

Twoje bramy otwarte
dla mnie na oścież
od pierwszego wpłynięcia
pośród zimnych mgieł
w obcej krainie

Niczym dwie żaglówki
w ciemności zgubione
prowadzone wołaniem serc

2016/17
Chciałabym
żebyś zatroszczył się o niepewność

Zanurzył w soku
swojej miłości

Lubię być twoją
- wtedy mój świat się równoważy

Więc mnie zacałuj
ukochaj i utul

abym poczuła że jestem szersza
niż ściany moich żył

i granice skóry

I czymś jeszcze

Moje myśli
są dziś ostro-gorzkie
Niektóre jednak smakują
jak wodorosty prosto
z bagien Islandii

W moim ciele mieszkają też
różne istoty
ściskające żołądek,
gardło i ramiona

Stanowię kraj
wielu smaków
zapachów
 i żyć.
Pośród nich gdzieś jestem ja.

Zrozumiałam
że jestem nimi wszystkimi

i czymś jeszcze.

2016/17

Przemoc

Przemoc
w masce miłosierdzia.
Rozpacz skrywana
w trzewiach.

Nasze ciała
nie należą do ciebie
choć wierzysz
że jest inaczej.,
doprowadzając się do rozkoszy
w naszym środku.

Nasze pozwolenie
nie jest nawet kurtuazją.

Gdybyś się dobrze skupił
choć na chwilę
i wejrzał w nasze oczy
głęboko,

ujrzałbyś siebie sprzed
wielu lat

małe niewinne
bezradne

dziecko.

Chcemy tylko żebyś wziął nas za rękę
pokazał słońce i las
żebyś się z nami śmiał.

Żebyś się o nas zatroszczył
i pozwolił zaufać,

że noc oznacza
zanurzenie w bezpiecznej krainie snu

utkanej z dziecięcych marzeń o magii.

2016/17

Muza

Chciałabym napisać powieść
o zwykłym życiu kobiety

Mam jednak własne życie
do przeżycia

Jest to tak zajmujące,
że nie mam czasu na prozatorskie fantazje

Piszę wiersze
- eteryczne olejki
codziennych zdarzeń

Przynajmniej tyle moge dla ciebie
zrobić uparta Muzo
która chcesz widzieć
sens  we wszystkim

co robię

2016/17