O co chodzi w życiu?
Że o szczęście to już było.
Że o coś więcej też.
Że o podróże,
spełnienie,
namiętną miłość,
odnalezienie samej siebie,
przyjaźń, bogactwo także.
Dziś myślę,
że o ten czas, gdy się
miękko mieszają nasze obecności.
Gdy wybieramy jajka na śniadanie,
ziemniaki na obiad,
chleb na kolację.
Gdy razem znosimy śmieci -
Ty szkło, ja kartonowe pudła po pizzy.
Gdy siedzimy w ciszy na białej jak mleko narzucie.
Gdy sprzątamy i nie sprzątamy.
Gdy śpimy i nie śpimy.
Gdy się lubimy i nie lubimy.
O ten czas gdy się przelewa
przeze mnie ciepła rzeka,
gdy jesteś obok.
Tuż. Tu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz