sobota, 30 kwietnia 2016

Wiersz o twoim (nie)umarciu

Będziesz mógł umrzeć dopiero jak Ci na to pozwolę

Po wszystkich naszych wycieczkach
W góry
Nad morze
Nad jeziora mazurskie
I do bajecznej Tajlandii

Po wszystkich kłótniach
I jak śmiać się nie będzie już z czego
Bo wszystko zostanie obśmiane
I po tym jak wychowamy psa
oraz gdy wysmakuję wszystkie
zupy świata twojego autorstwa
Wtedy gdy twoje bycie i niebycie obok
Nie będą się od siebie różniły
Bo wygasną nasze pragnienia
I wtedy gdy wiersze będę pisać o skowronkach i wróblach
A nie o tobie

Ale teraz jest jeszcze wcześnie
Można powiedzieć zaledwie poranek
Naszej miłości
Więc mnie przytul -
bo tylko tak wracam do siebie do domu

I nie umieraj zbyt wcześnie
najlepiej nigdy -
niech świat o nas zapomni

na zawsze 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz