piątek, 29 lipca 2016

zawijas

Kiedy jest smutno,
to się chce zawijać
ciaśniej i ciaśniej w siebie.
Jak liść kapusty w gołąbek,
 mokry wełniany sweter w ręcznik.
W tym zawijaniu można się zapomnieć.
Przegapić moment,
gdy oddech robi się głębszy,
a ciało pragnie kontaktu ze światem.
Można się zassać w sobie,
długo nie wychodząc.
Niczym żółw który zapomniał
że poza nim też jest życie
Potrzeba czujności pantery,
by patrzeć uważnie na chmury

- zgodnie z naturą życia
słońce zawsze pojawia się  z powrotem.

Trupy


Trupy dookoła, wszędzie
jak okiem sięgnąć.
A poniżej...
tak głębiej...jakoś...
słychać dźwięk
oceanicznej toni.
Tam nic nie gaśnie
i nic nie powstaje.
Tam rzeczy istnieją zawsze -
zmieniają jedynie
kształty i imiona.
Byłaś kamieniem,
liściem,
potokiem.
Jak nie zatrzymywać
pamięci o sobie?
Pozwalać rzeczom
odchodzić w nieznane przestworza,
by stały się czymś nowym?
Kim jestem?
Czy tą historią,
którą sobie od lat opowiadam?
Czy odbiciem w twoich oczach,
które tak kocham?
Jak zaufać,
że nawet śmierć przeminie?

niedziela, 24 lipca 2016

Co?

Siedzę
z prostymi plecami.
W namiocie bez ścian.
Ptactwo jest głośne.
Czuję siebie głębszą.
Za granicą tego,
kim jestem,
odsłaniam się sobie inna.
Ptak śpiewa we mnie,
choć siedzi za oknem.
Kiedy otwierasz
serce na świat,
odczuwam to.

Pomimo, że jesteś
tak różna,
ożywia nas to samo.


środa, 20 lipca 2016

Ślubowanie

Czujące istoty są niezliczone,
żadnej z nich nie mogę wyzwolić,
bo jestem tylko Ja.

Nikogo nie możesz wyzwolić,
bo nie ma kogo wyzwalać.

Kiedy to pojmiesz,
rzeczy odnajdą właściwe
miejsce.



Sen

Nie ma ciebie.
Nie ma mnie.
Kim jest ten,
kto sądzi,
że żyje w oddzieleniu
od reszty stworzenia?
Ten duży, brązowy pies
i ja jesteśmy obliczami tego samego.
On śpi na ulicy.
Ja mam łóżko wysoko pod sufitem.
Cały świat jest Domem.
Nie ma gdzie się skryć,
ani przed czym uciec.
Szum komputera.
Kieliszek wina.
Spokój.
Miłość.
Zaufanie.
Sen.

ofiara

Jeszcze mamy dziś.
Może też jutro.

Każdy dzień szczęścia
w ofierze dla tych,
co nie zdążyli.

o lęku że podobno jest myślą

84 osoby zabite w Nicei.
Dokąd odeszły?

"Kto będzie następny?"

Lęk to podobno tylko myśli.

W gruncie rzeczy
teraz jest tylko stukot tramwaju
mały kłujący ból w udzie
i zapach ciebie na moim policzku
po tym jak spałam na twoim ramieniu,
zmęczona.




poniedziałek, 11 lipca 2016

Egzystencjalnie

Ptasi śpiew
wypełnia czaszkę.
Ziemia pod plecami jest chłodna.
Chmury przetaczają się przez błękit nieba,
a zieleń roślin odżywia wyschłe oko.

________________________________

Nie ma innego świata,
innego życia,
niż to.