Grzeszna poezja kobieca.

Wiersze kobiety.

niedziela, 24 lipca 2016

Co?

Siedzę
z prostymi plecami.
W namiocie bez ścian.
Ptactwo jest głośne.
Czuję siebie głębszą.
Za granicą tego,
kim jestem,
odsłaniam się sobie inna.
Ptak śpiewa we mnie,
choć siedzi za oknem.
Kiedy otwierasz
serce na świat,
odczuwam to.

Pomimo, że jesteś
tak różna,
ożywia nas to samo.


Autor: ladymarget o 06:17
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

O mnie

Moje zdjęcie
ladymarget
Wyświetl mój pełny profil

Archiwum bloga

  • ►  2021 (2)
    • ►  listopada (1)
    • ►  sierpnia (1)
  • ►  2020 (8)
    • ►  lipca (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2019 (11)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  lutego (8)
  • ►  2018 (14)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (4)
    • ►  maja (3)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2017 (13)
    • ►  lipca (10)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ▼  2016 (22)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (1)
    • ▼  lipca (8)
      • zawijas
      • Trupy
      • Co?
      • Ślubowanie
      • Sen
      • ofiara
      • o lęku że podobno jest myślą
      • Egzystencjalnie
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (4)
  • ►  2014 (2)
    • ►  grudnia (2)
Motyw Prosty. Obsługiwane przez usługę Blogger.