poniedziałek, 10 lutego 2020

Usiąść i się rozejrzeć

Usiąść
i się rozejrzeć.
Tak naprawdę.
Oczami i ciałem całym.
Bez kolejnej sprawy
na głowie.
Zobaczyć różnokolorowe
pestki oliwek na czarnej
serwetce w kwadrat.
I krople oliwy na stole.
Zobaczyć ufnie opdoczywającego
psa na kanapie.
Zobaczyć obrazy na białej ścianie,
a pomiędzy nimi kwiaty w ceglanych
doniczkach na ceglanej ścianie.
Lampy i żyrandole -
kazdy z tzw. innej parafii.
Usiąść
i poczuć tę słoność w ustach
i gęsią skórkę na mysl,
że nie wiem dokąd idę.
Gęsia skórka zamienia się
w ścisk żołądka
i nagle boję się,
że stracę wszystko,
co kocham i zostanę sama
z krawiącym sercem w dłoniach.

Bo shit happens.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz